Szkolę biznesowo, ale efekty widać nie tylko w biznesie…

W czerwcu, podczas jednego z zamkniętych warsztatów biznesowych,  szkoliłam trenerów pewnej dużej korporacji z myślenia wizualnego. Niby biznes, niby ikony dla handlowców, niby trenerskie wykorzystanie… A po niedługim czasie to całe rysowanie znajduje dużo szerze zastosowanie, niż tylko zarabianie pieniędzy i wyrabianie słupków sprzedażowych. Okazuje się, że jak człowiek trafi na otwarte umysły (a dziwnym trafem tylko takie przyciągam na szkolenia;)), to one już tak znajdą zastosowanie rysunkowych notatek, że „szczękę się zbiera z podłogi”.   Chwilę temu jedna z uczestniczek zajęć wysłała mi zdjęcie, na którym jej małżonek rozrysowuje lekcje dzieciom! Kto by pomyślał, że szkolenie przeprowadzone dla klienta biznesowego będzie miało aż taki pozytywny wpływ także na jego życie prywatne.
Ja jestem przeszczęśliwa, że to rysowanie uruchamia myślenie. Kombinowanie. Kreatywność. Że oprócz tego, że lepiej się tłumaczy procesy zawodowe, to jeszcze: 🎓pozwala to spędzić trochę twórczego czasu z dzieckiem 🎓wpiera naukę najbliższych 🎓umożliwia pogłębioną komunikację z członkami rodziny (np. zadania rysunkowe, tabele nagród, listy zakupów) 🎓buduje nowe konstruktywne nawyki młodszego pokolenia 🎓rozwija jego umiejętności negocjacyjne z rodzicem (a narysuj jeszcze…) 🎓pozwala odnaleźć swoje wewnętrzne dziecko pod pretekstem pomocy w lekcjach;) i w końcu… 🎓człowiek ma chwilę by usiąść, założyć nogę na nogę i pobazgrać!
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *